Posypuję jeszcze prażonym słonecznikiem i polewam oliwą. W sam raz po tłustym czwartku zdrowa opcja- zjadłam 5 pączków wielkich i tłustych i dobrze mi z tym, a krem na jutro już gotowy. Róbcie:)))
Jakoś tak kulinarnie tu ostatnio. Bo ciągle jestem głodna - mały głodomorek wysysa z mamy kalorie a mama gotuje i gotuje i piecze: nagminnie chlebek bananowy- blacha na dwa dni. Tylko moja:)


