sobota, 27 września 2014

Matka frustratka


O jakże potrzeba mi teraz chwili z własnym oddechem. Tylko ja i przepływające obok mnie powietrze... Powolny wydech .... Długi i oczyszczający.... I tak dzieścia razy i od razu głowa przewietrzona. Niestety w tym tygodniu to tak nie działało:( JJ pochorował się nam baaaardzo bardzo bardzo. A siedzenie w domu z chorowitkiem, który nota bene mało przejmuje się chorobą i lata po chacie marudząc całe dnie i noce...mało fascynujące. Zmęczenie moje i bezsilność przypomniały mi 4 miesiące wyjęte z życia czyli kolki JJ!  Kiedy to człowiek uświadamia sobie, że jednak jest cyborgiem bo żyje mimo chronicznego wyczerpania a zaraz potem zastanawia się czy najpierw robic jeść czy może położyć się spać, ale wtedy istnieje ryzyko śmierci z głodu we śnie. I te dobre rady: śpij kiedy on śpi...:))))))) o tak mnie bawią:))))) cała reszta czyli jedzenie (na następne pol dnia z góry) prysznic (zaległy poranny wystarczający za wieczorny) pranie, a nawet zwykle pogapienie się w sufit (jakże potrzebne dla resetu mózgu) to wszystko ROBI SIĘ SAMO! A my tu sami we trójkę ... I mimo wielkiej pomocy męża mego jedynego to myślę sobie: Jaka szkoda, że Bruno nie umie rozwieszać prania:((( Ale dziś po całym tygodniu zalegania i karmienia frustracji- matka frustratka - O TAK!:) wkoncu się określiłam słusznie ... dziś postanowiłam iść biegać mimo wszystko i wszystkich. JJ gil do pasa, ale nakarmiony więc matka za drzwi! I przed siebie po bezdrożach:) tylko 5 km, ale.... Jak cenny czas! Boże jak ja potzrebowałam takiego wybiegania. Jak ja potzrebowałam napisania Wam o tym. Jak ja potzrebowałam zająć się przez chwilę czymś innym niż Frida, Nasivin itd. dziś czuję, że wracam a raczej wracamy do żywych- choc JJ nadal chorutki to czuję, że jest lepiej z nami obojgiem. Że matka już nie taka frustratka. Że damy radę. Ale na ten moment: NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI:(
Jak radzicie sobie ze sobą kiedy bezsilność bierze górę? 

12 komentarzy:

  1. Kochana,każdy potrzebuje chwili dla siebie,chwili wytchnienia i złapania oddechu-a szczególnie my-mamy ;p Właśnie po to,żeby naładować akumulatory do dalszego życia codziennego. Moją odskocznią są przejażdżki rowerowe.Najlepiej codziennie po 1,5 godzinki. Przynajmniej tyle mojego! Odpoczywam wtedy sobie,chociaż męczę się zarazem ale jest to męka przyjemna,dla duszy i psychiki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. 1,5 godziny codziennie...!!! To byłoby wspaniale:) póki co cieszę się każdym kwadrasem zmęczenia dla duszy;)

    OdpowiedzUsuń
  3. My family members always say that I am wasting my time here at net, except I know
    I am getting knowledge daily by reading such fastidious articles.


    Feel free to surf to my blog: Mike Dillard

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy szpony bezsilności mną targają, to... szukam sposobu na złapanie dystansu. Czasami pomaga dobra muzyka, innym razem rozmowa z pokrewną duszą a kiedy te i inne sposoby zawodzą, pokrzepiająco działają łzy, taki naturalny katharsis.

    Jeśli i u Was Frida nie jest lubiana tak jak i u nas, to łączę się w bólu...

    I jednocześnie, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieki :) Frida wywołuje u nas dziki szał na sam widok takze jest głośno jak w schronisku dla zwierząt w porze karmienia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojoj... współczuję i życzę zdrowia JJ a Tobie cierpliwości:)
    Co do łapania dystansu to też mam z tym problem. Zo ostatnio się humorzasta zrobiła, więc z moją zumbą krucho. Zostaje medytacja i afirmacje - osobiście robię to poniekąd przy okazji - kiedy Zo zapada w drzemkę, a ja leżę obok niej, a M. jeszcze nie ma w domu. Wtedy głęboko oddycham i wyobrażam sobie różne fajne rzeczy, ukochane miejsca. Czy to działa? nie wiem, ale skoro jeszcze się nie zastrzeliłam to chyba coś w tym jest.
    Dodatkowo pomagają mi wszelkie wieczorne wychodne, niestety na razie bez M., bo ktoś musi zostać z Zo. Tak czy inaczej wieczorne plotki mają dla mnie zbawienną moc i choć nie zdarzają się zbyt często to nawet te 2 razy w miesiącu sporo dają.
    No i na koniec - po położeniu Zo spać w pt/sb znajdujemy z M. czas na film. Nie ważne jaki, czy ambitny czy nie, po prostu siedzimy, jemy chipsy i oglądamy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Samsung Galaxy taƄ three 8". Replace: Almost 2 weeks later, annd I nonetheless have to uninstall and reinstall this app a miniimum of as soon as a day.

    My blog :: facebook hacker download free ()

    OdpowiedzUsuń
  8. I read this post completely on the topic of the difference of
    most up-to-date and previous technologies, it's awesome article.



    Also visit my page; Sona

    OdpowiedzUsuń
  9. This paragraph will help the internet visitors for setting up new blog or even a blog from start to end.


    Here is my blog post DeenaYMontell

    OdpowiedzUsuń
  10. Every weekend i used to pay a visit this web page, as i
    want enjoyment, for the reason that this this website conations actually
    nice funny information too.

    Feel free to surf to my blog post :: EarthaSKaratz

    OdpowiedzUsuń
  11. Way cool! Some extremely valid points! I appreciate you penning this article plus the rest of the site is
    also really good.

    Feel free to visit my blog :: CindieCEnno

    OdpowiedzUsuń

Komentuj śmiało- Ty także tworzysz to miejsce :)