Nie wiem jak Wy, ale ja powoli odczuwam jesienne przesilenie. Słońce, od którego jestem mega uzależniona, jest już tylko od święta i to sprawia, że energia moja spada do minimum. Postanowiłam rozprawić się z szarością wokół. Wypróbowałam kilka sposóbów i rzeczywiście zadziałały. Kilka stosuję nie od dziś i są moim numerem jeden od wielu jesieni i wiosen:) Jeżeli macie spadek energi w ciągu dnia i o godzinie 8 rano marzycie aby była juz 19 wieczorem to proszę bardzo wypróbujcie moje sposoby. Może akurat Wam również poprawią formę.
1. Zielona herbata - należę do osób nieznających smaku kawy- tak, 32 lata na karku i nie nauczyłam sie pic kawy...ale za to zielona herbata to mój Red Bull zawsze dodaje mi skrzydeł:)
Słaby napar pobudza natomiast mocniejszy może obniżać ciśnienie- u mnie tak jest.
2. 10 świadomych oddechów- oczywiście najlepiej połączonych z ruchem, ale np. biurze nie bardzo każdy ma możliwość wykonania asan jogicznych- choć znam takim, którzy mogą i to robią:))))))zazdroszczę- ale dla większości zjadaczy chleba proponuję poprostu powolne nabieranie powietrza do brzucha, płuc i powolne wypuszczanie najpierw z brzucha potem z płuc. Sprawdźcie to działa. Świadomy oddech najpierw mnie uspokaja a później daje kopa:)
3. Owoc- świeży owoc najlepiej soczysty- np. jabłko- jesień obfituje w pyszne jabłka . Już samo wgryzienie się w owoc dodaje zmysłom energii- bo pachnie, chrupią, sok leci- czy juz macie pełne ślinianki? :) Ja tak:)) a cukry zawarte w owocach to naturalne pobudzacze:)))
a jeżeli spadek energii powiązany jest ze spadkiem humoru to owoc zamieniam na:
Gorącą czekoladę- wtedy jestem usatysfakcjonowana we wszelkich sferach emocjonalnych i radość gości w sercu i na twarzy i w brzuchu;))))
4. Widok przyrody-
Czasem wystarczy mi, że spojrzę za okno i energia wraca. Niekoniecznie musi to być widok wody, ale nawet zagapienie sie na drzewo na liście poruszane wiatrem lub poprostu zagapienie się na chwilę aby zresetować umysł:)))) działa :)))
5. Muzyka -nie mam tu na myśli dźwięków gongów tybetańskich tylko zwyczajne przeboje disco. Zmieniam stację radia z Programu 3 na Radio Eska lub słucham ulubionej hiszpańskiej płyty Antonia Carmony:))) Gwarantuję powrót dobrej energii:))
A wy jakie macie sposoby na dodanie, przywrócenie sobie energii w ciagu dnia? Podzielcie sie koniecznie w komentarzach :)